piątek, 28 czerwca 2013

Przez wrota miłości...

 

                       




Jakim sposobem światło dociera do wnętrza domu?
Przez okna otwarte na oścież.
A jak dociera do ludzkiej duszy?
Przez wrota miłości, o ile są otwarte...  
Paulo Coelho






Muszę się do czegoś przyznać... Lubię oglądać, podglądać, fotografować drzwi, okna, balkony, schody... Te elementy są pełne metafor.... Ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem wścibską osobą, że to nie wypada... Może i jestem... Niestety, nic na to nie poradzę... Mogę jedynie szczerze przeprosić... Kiedy jestem przyłapana na fotografowaniu, to oczywiście Panią/ Pana domu przepraszam czarującym uśmiechem... Wtedy wyjaśniam dlaczego to robię i, że dany obiekt mojego zainteresowania budzi mój ogromy zachwyt... Podziwiam trud włożony w dekorację, estetykę...  I jaka jest wtedy reakcja? Właściciel jest bardzo szczęśliwy, że  jego wysiłek został doceniony przez kogoś obcego... Obecne zdjęcia zostały zrobione podczas wojaży na terenie Niemiec...






Prawda, że te wszystkie drzwi są bardzo pięknie udekorowane? Są zadbane i widać pomysłowość i trud gospodarzy... Myślę, że nie można przejść obok nich obojętnie... Jeżeli ktoś rozpozna na zdjęciu swoje drzwi, pragnę jeszcze raz podziękować za umożliwienie zrobienia zdjęcia...






    Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
    Życzę miłego, słonecznego weekendu...
    Pozostawiam serdeczne pozdrowienia...


środa, 26 czerwca 2013

Gotycka katedra w Kolonii...











                          

    Zdjęcie pochodzi z Internetu...












Każdy z nas jest jak katedra...
Rośniemy, zmieniamy się, natrafiamy na słabe punkty, które trzeba naprawiać...
Nie zawsze wybieramy najlepsze rozwiązania...
Ale pomimo wszystko wciąż przemy naprzód...
Paulo Coelho


Kiedy w Kolonii zobaczyłam  gotycką katedrę, trudno mi było uwierzyć, że ludzie średniowiecza potrafili stworzyć tak wspaniałą, monumentalną budowlę... Patrzyłam na nią z zachwytem... Zadziwiła mnie bogactwem architektury, wystrojem i przede wszystkim ogromnymi rozmiarami... To za jej przyczyną postanowiłam poznawać kolejne i kolejne katedry... Nie liczą się wtedy dla mnie pokonywane kilometry  lecz chęć poznania następnego, gotyckiego arcydzieła.... Ludzie tamtych czasów nie dysponowali przecież takimi narzędziami i sprzętem technicznym jak obecnie... Mieli za to mnóstwo czasu... Wznoszone wysiłkiem kolejnych pokoleń i budowniczych przez wieki katedry  pięły się w górę... Obrastały krużgankami, kaplicami...




Kolońska katedra dzierży absolutny prym w monumentalności... Jej budowa trwała aż...600 lat... To wspaniałe dzieło sztuki architektonicznej od pierwszego spojrzenia wzbudził mój zachwyt i ogromny szacunek... Kiedy patrzyłam na jej fasadę, przytłaczała swym ogromem i niezwykłym bogactwem dekoracji...Jest cudowna, ubrana w delikatne koronki... Stałam przed nią jak urzeczona... Wtedy nasunęła mi się myśl, że to miasto Boże z kamienia i dźwięków... Doskonała harmonia stanowiąca bramy raju... Ten kolos pnie się z lekkością w górę ku Bogu... Jej wieże mają  157 metrów wysokości... Przyznaję, że musiałam się troszeczkę natrudzić aby wspiąć się na podstawę hełmu południowej wieży i zobaczyć panoramę miasta... I co mnie zaskoczyło i zdziwiło? Ta wspaniała budowla jest obudowana ze wszystkich stron nowoczesnymi budowlami... To barbarzyństwo... By pokazać jej ogrom, zmuszona zostałam do zamieszczenia zdjęcia z Internetu...






Po wejściu do środka chciałoby się od razu paść na kolana...  To wnętrze zachwyca bogactwem bezcennych rzeźb, arrasów, obrazów, witraży... Pięcionawowa świątynia ma około 140 metrów długości a szerokość transeptu wynosi 75 metrów...  Najcenniejszą rzeźbą jest krucyfiks Gereona  pochodzący z IX wieku... W kaplicy po południowej stronie, umieszczono najwspanialsze dzieło XV-czny tryptyk... Świątynia w Kolonii, to katedra Trzech Króli...  W 1164 roku relikwie Trzech Magów, którzy wiele wieków wcześniej podążali za gwiazdą by odnaleźć Króla Królów, odbyły swą ostatnią podróż z Mediolanu do Kolonii jako łup wojenny... Teraz spoczywają w złotym relikwiarzu...  Na uwagę zasługują wspaniałe okna witrażowe... Najstarszy witraż pochodzi z 1260 roku... Katedra kolońska posiada wyjątkowo bogaty ich wybór... 








W kaplicy świętego Jana, spoczywa Rycheza pierwsza królowa Polski... Popularnie zwana Ryską...  Urodzona w pobliżu Bonn w Tomburg, była córką palatyna reńskiego i Matyldy, siostrzenicą cesarza Ottona III i matką Kazimierza I Odnowiciela...  Zmarła w 1063 roku...  W katedrze jest przepiękny tryptyk "Pokłon Trzech Króli" Stefana Lochnera...

Katedra w Kolonii, nie tylko  zrobiła na mnie ogromne wrażenie ale oczarowała swoimi wspaniałościami, swoją architektura i średniowiecznym wyposażeniem... Powiem szczerze, nie byłam przygotowana na jej urok... Od jej poznania zaczęła się moja kolejna pasja - Katedry Gotyckie...
Marzę po cichu, i wierzę, że jeszcze kiedyś wrócę do Kolonii i zobaczę arcydzieło gotyku...







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...